Historia pewnego pawilonu

Pierwszy pawilon na terenie ogrodu Pałacu Zamoyskiego przy ul. Foksal powstał w 2014 r. Zarząd Główny Stowarzyszenia Architektów Polskich jako zarządca tego terenu dostał wtedy tymczasowe pozwolenie od stołecznego konserwatora aż na miesiąc. Pawilon stał dwa lata, bo SARP ma ogromne korzyści finansowe od właściciela restauracji Endorfina, który takiego pawilon chciał i czerpie dochód za jego wynajem na różne okolicznościowe imprezy. Jednak regularnie, od dwóch lat, mieszkańcy okolicznych posesji skarżą się na hałasy, w końcu po protestach właściciela sąsiedniego Pałacu Przeździeckich, od którego okien pawilon był oddalony o nieco ponad metr, SARP zdecydował się na demontaż samowoli i… postawił nową oddaloną o zaledwie 4 metry od Pałacu Przeździeckich. Pawilon powstał nielegalnie, bez zgody konserwatora.

19021554_10154975870237912_1584052412_n

Pawilon, który stoi nielegalnie od 2014 roku.

W artykule Michała Wojtczuka dla Gazety Wyborczej czytamy: ‘SARP w lutym 2017 r. złożył konstrukcję i odbudował ją w odległości 4 m od okien. O zgodę konserwatora nie prosił. – Pawilon jest nielegalny – ogłosił Michał Krasucki. Potwierdził to Andrzej Kłosowski, szef powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego. „Posadowienie pawilonu nastąpiło na podstawie nieważnego pozwolenia konserwatorskiego (…) w warunkach samowoli budowlanej (…) inwestor nie przedstawił aktualnej decyzji stanowiska organu ochrony zabytków (…) zatem nakazuję dokonanie rozbiórki” – napisał.’

I tak samowola budowlana w wykonaniu SARPu trwa już trzeci rok, jak widać stowarzyszenie poczuło się tak pewnie, że w ostatni weekend powstał kolejny nielegalny pawilon na imprezę okolicznościową właściciela Endorfiny.  

19021284_10154975870247912_1132917098_n

Kolejny pawilon, który powstał nielegalnie w ostatni weekend.

Podobno architekt to zawód zaufania publicznego, czyli ufamy, że moralność architekta jest jedną z najważniejszych cech w tym zawodzie. Ale jak wiadomo pokusa czasami jest zbyt duża, i to nie tylko w zawodzie architekta. Czy nie dlatego jednak powołano Stowarzyszenie Architektów Polskich, aby, dbać o wysokie standardy etyczne?

Jesteście ciekawi za ile można kupić te wysokie standardy etyczne w SARPie? Z różnych źródeł wiadomo że, jest to kwota od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy za jedna imprezę. Za tyle można kupić moralność stowarzyszenia. Czy zawód zaufania publicznego nie powinien Was do czegoś zobowiązywać? Czy tak mało istotna jest dla Was etyka tego zawodu? Czy taka instytucja powinna Was reprezentować?

Środowisko architektów od lat jest podzielone, ale w tym konkretnym przypadku dochodzi do głębokich nadużyć i wszyscy powinniśmy być zgodni co do wspólnego stanowiska – jak najszybszego rozwiązania tej żenującej dla polskiej architektury sytuacji. Pomijam inne kwestie, takie jak chociażby stopniowa degradacja ogrodu Pałacu Zamoyskich, proszę spojrzeć na stare i współczesne zdjęcia, na których wyraźnie widać,  jak stopniowo podcinano konary drzew i poszerzano przestrzeń pod kolejne tymczasowe baraki.

18986588_10154975869027912_310487607_o (1)

Degradacja ogrodu Pałacu Zamoyskich.

Na zakończenie tego smutnego wpisu przypominam skład Zarządu Głównego SARP, który stoi na straży jakże szacownego stowarzyszenia reprezentującego interesy oraz prestiż architektów w Polsce.

Zarząd Główny SARP kadencja 2015-2019: