Snoby atakują w Gdańsku!

 czyli seria wykładów w Instytucie Kultury Miejskiej w Gdańsku

Współczesny świat dopadają kolejne nieprzewidziane zjawiska i zdarzenia. Abdykował papież, ziemia stała się bezbronnym celem z kosmosu, a jedna, rachityczna brzoza jest w stanie zmienić bieg historii całego narodu. Tymczasem w Polsce nadal panuje architektoniczne disco-polo, miasta są z gips-kartonu, lasy z billboardów, a tęcze płoną.

Potrzebny jest ktoś, kto zapanuje nad chaosem, wprowadzi ład przestrzenny do naszych umysłów i pomoże pani z warzywniaka odnaleźć się w wszechogarniającej pauperyzacji myśli architektonicznej.

Oto oni. Nadchodzą! Po latach życia między słowami zdecydowali się zrobić architektoniczny coming out.  Zmęczeni szarością, powagą, znudzeni kolejnymi odgrzewanymi trupami architektonicznymi, bezmyślnymi wycieczkami do Bauhausu, zniesmaczeni stanem krytyki architektonicznej w Polsce, postanowili przekłuć balon nadymanej rzeczywistości świata architektury.

Wielkie bum!

Opadają tumany kurzu, ze zburzonych wież z kości słoniowej, gdzie przez ostatnie lata żyli w samozadowoleniu architekci, opadają kłęby dymu na polu deweloperskiej bitwy o przestrzeń do zabudowania. Pojawia się promyk nadziei. A z nim Oni.

Nie boją się wyrażać własnych opinii. Możecie ich zobaczyć w dobrze zaprojektowanej przestrzeni, w towarzystwie świetnych, ambitnych architektów i dizajnerów, na wernisażach niebanalnych wystaw poświęconych architekturze i sztuce, dojrzycie ich spacerujących po ulicach pięknych lub brzydkich, ale na pewno interesujących miast, dotykających budynków i przykładających uszy do murów, wsłuchujących się z przymrużonymi oczami w to, co drzemie w trzewiach domów. Nie wstydzą się swojego snobizmu. Nie wstydzą się pokazywać w towarzystwie budynków z pierwszych stron gazet, ale i tych, o których mało kto słyszał. Więcej – chcą, żeby inni zaczęli im zazdrościć, że są architektonicznymi snobami.

Jesteśmy snobami architektury! Jest nam z tym dobrze. Tobie też może być. Wstąp do nas, przyjdź na nasz wykład w Instytucie Kultury Miejskiej w Gdańsku. Ale ostrzegamy – to droga w jedną stronę.

Pierwszy wykład już w kwietniu – 06.04.2013

Od Philipa Johnsona do Pedro Gadanho

jak prezentować architekturę?

Od historycznej wystawy Modern Architecture: International Exhibition w MoMA z 1932 roku, kiedy to Johnson wykreował nowoczesny sposób prezentacji architektury współczesnej (będącej zarazem jego manifestem) aż po najnowszą wystawę 9+1 Ways of Being Political: 50 Years of Political Stances in Architecture and Urban Design  w tej samej placówce, kuratorowanej przez Gadanho. Przeglądu najciekawszych wystaw architektonicznych XX wieku oraz praktyk kuratorskich dokonają krytycy architektury z ARCHITECTURE SNOB. Ważnym punktem odniesienia będą także ekspozycje na weneckim Biennale Architektury.

Polski Brutal

brutalizm w polskiej architekturze 

Brutal z Katowic, czyli brutalistyczny dworzec kolejowy, był najsłynniejszym dziełem tego stylu w Polsce. Przestał istnieć w styczniu 2011 roku. Pod koniec 2012 roku – otwarto go ponownie, ponownie z 16 żelbetowymi kielichami. Czy to dalej brutalizm, czy może postmodernizm albo korporacjonizm? O tym, ale nie tylko – będzie można usłyszeć na wykładzie prowadzonym przez ARCHITECTURE SNOB. Nie zabraknie sensacji – prezentacji pierwszego (i prawdopodobnie jedynego) brutalistycznego domu jednorodzinnego w Polsce.

RzeczyPOSTpolita

postmodernizm w Polsce

Czy w Polsce był w ogóle postmodernizm? Architektura w kraju nad Wisłą w wielu miejscach wciąż (lub dopiero) odkrywa modernizm w jego kolejnej wersji neo, bądź reminiscencji. Postmodernizm nigdy nie stał się u nas stylem dominującym. Są jednak wyspy, prawdziwe stolice postmoderny – jak Wrocław. Są też architekci, którzy bywali/są postmodernistami pełną gębą – jak Stanisław Niemczyk, projektujący historyzujące kościoły czy Stefan Müller, twórca garaży w kształcie katedr i kościołów w kształcie garaży. Wykład ARCHITECTURE SNOB w przededniu wyburzenia Solpolu we Wrocławiu – uznawanego za szczytowe osiągnięcie polskiej postmoderny!

 Suck my building

czyli wrzaski i blaski polskiej architektury najnowszej

Architekci to dziwki, dla pieniędzy zrobią wszystko – powiedział pewien klasyk. Gdyby spojrzeć na polską architekturę po 1989 roku – trudno by się z tymi słowami nie zgodzić. Króluje przyschnięty lukier i nieświeże mięso, czyli nadskakiwanie klientom, architektura ctr + c, ctrl + v, kopiowanie bez pomysłu, wzorowanie się (wciąż!) na mitycznym Zachodzie. I ten porażający zanik myśli! Jaka jest architektura współczesna w Polsce, dlaczego jest tak źle w ogóle i tak momentami dobrze w szczególe? O tym wszystkim opowiedzą krytycy z ARCHITECTURE SNOB.

Fuck stararchitects!

jak Polskę chronić przed star-architekturą

Gwiazdy światowej architektury jak Zaha Hadid, Daniel Libeskind czy Frank Gehry – są rozchwytywane (jak to gwiazdy)  i… przeceniane (w końcu nie na darmo superstars!) – o ich projekty zabiegają wszystkie miasta świata. Ale nie w Polsce. Gehry’ego odrzuciła Łódź. Hadid Warszawa. Libeskindowych wizji nie kupił Gdańsk ani… Muzeum Historii Żydów, choć ten polsko-amerykański architekt wydaje się specjalizować w architekturze upamiętniającej Holocaust i historię Żydów. Dlaczego warto stawiać się star-architektom i nie budować ich horrendalnie drogich „ikon”? Dlaczego polskie najgłośniejsze konkursy architektoniczne ostatnich lat wygrywają nie wielcy nazwiskami, ale Ci, którzy proponują najlepsze rozwiązania? O tym wszystkim opowiedzą krytycy ze ARCHITECTURE SNOB.

Poza architekturę

architektura na granicy wytrzymałości, model pracy interdyscyplinarnej

Architektura współczesna nie ma jasnych granicy. A współcześni architekci, artyści, dizjanerzy – coraz częściej przekraczają niegdysiejsze granice, łamią architektoniczne tabu, pracują w interdyscyplinarnych zespołach. Wykład ARCHITECTURE SNOB skupi się na architekturze niearchitektonicznej, na działaniach w przestrzeni miejskiej na pograniczu sztuk i innych dziedzin życia. Zaprezentowane zostaną tak różne prace jak m.in.: Lebbeusa Woodsa,  Vita Acconci, Gordona Matta-Clarka, Eduarda Françoisa. Z polskiego podwórka: niezrealizowane projekty Oskara Hansena czy Jarosława Kozakiewicza.

Bo to zła architektura była…

jak oceniać współczesną architekturę, krytyka architektury a gusta Polaków

Czy można powiedzieć, że coś jest dobrą a coś złą architekturą? Deweloperzy przeliczają ją na złotówki, zwykli ludzie dzielą budynki na ładne i brzydkie. Witruwiusz dawał trzy narzędzia oceny architektury: trwałość, użyteczność, piękno. Krytycy architektury z ARCHITECTURE SNOB przedstawią znacznie szersze kryteria oceny współczesnej architektury. Skupią się również na samej krytyce architektonicznej w Polsce. Dziś jej dotkliwy brak odbija się na jakości przestrzeni w miastach. Brak krytyki oznacza samozadowolenie architektów. Brak konstruktywnej krytyki z kolei prowadzi do powtarzania tych samych błędnych projektów, rozwiązań przestrzennych. Brak krytyki to również niska świadomość estetyczna Polaków, a co za tym idzie – ich fatalny gust. A może to ten zły gust dyktuje słabą architekturę?