Strefa Kultury Katowice

Wczoraj w Muzeum Śląskim odbyła się dyskusja, którą poprzedziła prezentacja studium ochrony krajobrazowej Muzeum Śląskiego w Katowicach zawierająca m.in. analizę struktury przestrzennej miasta, oddziaływanie wizualne obiektów Muzeum Śląskiego oraz osiedla TDJ Estate. Studium zostało wykonane przez dr Klarę Czyńską, prof. Waldemara Marzeckiego i dr Pawła Rubinowicza, naukowców z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie (Wydział Budownictwa i Architektury, Katedra Urbanistyki i Planowania Przestrzennego, Centrum Cyber Urbanistyki). Ich autorska metoda badawcza również doceniana na świecie, miała na celu analizę terenu wokół muzeum oraz wpływ nowych inwestycji nie tylko na muzeum, ale na całą Strefę Kultury w Katowicach.

Dyskusja na Śląsku trwa juz od jakiegoś czasu, w mediach można zaobserwować, że jej merytoryczność jest zerowa. Brak jakiejkolwiek przestrzeni do dialogu był również widoczny wczoraj na spotkaniu. Nie rozumiem dlaczego władze miasta odmówiły udziału w rozmowie, dlaczego nie był obecny architekt miasta, dlaczego przedstawiciele dewelopera nie zabrali głosu w dyskusji… W teorii współdziałanie tych wszystkich grup wydaje się niezbędne. W praktyce, patrząc na liczne konferencje i dyskusje na temat miasta i przestrzeni w jakiej żyjemy uwidacznia się permanentny brak wspólnej płaszczyzny dialogu i pogłębiające się wzajemne niezrozumienie.

Na spotkaniu prof. Waldemar Marzecki powiedział: “Znakomite budynki w Katowicach nie tworzą zabudowy urbanistycznej”. Katowice mają olbrzymie szczęście do dobrych architektów, którzy budują wybitne obiekty, jednak urbanistycznie miasto jest w nieustającym regresie. Niepokojący jest fakt, że ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym obowiązuje od 2003 roku, a jednak do tej pory nie udało się takich planów stworzyć dla Strefy Kultury Katowice. Ustawa również powinna być obligatoryjna dla wszystkich inwestycji w mieście. W momencie planowania tak dużej inwestycji TDJ Estate w bezpośrednim sąsiedztwie Muzeum Śląskiego oraz całej Strefy Kultury Katowice, dyskusja wydaje się niezbędna.


fot. Muzeum Śląskie

Wśród budynków dawnej kopalni Katowice rozgościło się Muzeum Śląskie. Jego skarby, jak na Śląsk przystało, znajdują się pod ziemią. Gmach projektu austriackiej pracowni Riegler Riewe Architekten jest bowiem w całości zakopany, na powierzchni jego obecność zaznacza jedynie szklane wieże doświetlające podziemne sale wystawowe. To właśnie tutaj eksperci często podkreślali, że jest to “nowe serce miasta”. Pytanie czy ten krajobraz powinien zostać zdominowany przez nową zbyt wysoką zabudowę, tak daleko odbiegającą wysokościowo od pierwotnych założeń. Martwi mnie brak stanowiska katowickiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. Brak opinii tych wszystkich wspaniałych architektów, którzy w wywiadach podkreślają jak ważny jest dla nich Śląsk i przestrzeń w której funkcjonują, jak ważne jest dla nich śląskie dziedzictwo kulturowe.

Marcin Szczelina
Krytyk i kurator architektury